Posty

Wyświetlanie postów z 2024

Jestem, czyli o narodzeniu dziecka i nowej siebie

Obraz
Dokładnie rok temu 13 maja o 20.00 narodził się mój syn i narodziłam się ja, jako matka. Co prawda już podczas ciąży czułam się nią, ale ten moment „przejścia” poród, który był dla mnie długim i niełatwym doświadczeniem zarysował ważną cezurę w moim życiu. Od tej pory nic już nie było dla mnie takie samo. Życie zmieniło się tak diametralnie, a ja przez pierwsze miesiące macierzyństwa byłam w pewnym szoku i rozżaleniu, że nie udało mi się na ten moment lepiej przygotować.  Ja z obrazem „Połączeni”  Pierwsze tygodnie były dla mnie niezwykle intensywne, zmęczenie mieszało się z falami emocji, które przepływały przeze mnie. Pamięć trudnego bolesnego porodu, płacz dziecka, towarzyszące mi nieustannie poczucie nieprzygotowania i bezsilności, jednocześnie odczucie jakby zapomnienia o sobie i chęć oddania całej energii dziecku sprawiły, że szybko zrozumiałam że doświadczenie macierzyństwa na tle mojego 33 letniego życia jawi się jako jedne z najważniejszych albo i najtrudniejszych, w ...

Synestezja czyli o przenikaniu się sztuk / malarskie performance

Obraz
 Jak byłam nastolatką przeczytałam artykuł popularnonaukowy o synestetykach. Według źródeł naukowaych synestetycy odbierają rzeczywistość w sposób wielozmysłowy. Synestezja to zjawisko, które polega na tym, że muzykę widzimy. Podczas czytania artykułu uświadomiłam sobie, że też coś mnie z nimi łączy, gdyż odkąd pamiętam cyfry, litery i wiele słów - widzę w KOLORACH. Wcześniej wydawało mi się to oczywiste, ja je widziałam, ale tak jakby „wewnątrz” bo to przecież twory abstrakcyjne, i myślałam, że każdy tak ma.  Na tym skończyło się moje zainteresowanie synestezją, do czasu, gdy jako czynna malarka i muzyk, zaczęłam dostrzegać jak mocno odbieranie kolorów, obrazów i dźwięków się przenika.  Praktycznie od początku mojej, na początku bardziej amatorskiej drogi malarskiej, muzyka była niczym „paliwo”, które zagrzewa mnie do malowania, daje inspirację i energię. Temu „połączeniu” sprzyjał albo raczej powodował je właśnie fakt, że najbardziej pociągała mnie malarstwo abstrakcyjn...